Jak robić dobre zdjęcia kobiet?

Długo mierzyłam się z zamiarem stworzenia bloga. Chciałabym podzielić się z wami moją pasją. Będę publikować tutaj moje zdjęcia oraz krótkie wpisy dotyczące życia fotografa i tego z czym każdy z nas się zmaga ( no może nie każdy 🙂 Pierwszy wpis zrobiłam dotyczący retuszu oraz pokazania jak wyglądają moje zdjęcia przed i po a także podzielę się trikami o tym co i jak robić aby zdjęcie wyglądało super bez użycia photoshopa albo ograniczenia go do minimum.photos

kamila retusz1

Makijaż:

Pierwszy etap to makijaż. To od niego w dużej mierze zależy ile będziecie mieli pracy w photoshopie. Sprawa jest prosta o ile macie modelkę z nieskazitelną cerą, gdzie wystarczy tylko tusz do rzęs i delikatny puder aby jej twarz się nie świeciła. Takich modelek jest niewiele i większość twarzy potrzebuje profesjonalnego makijażu. Dobra wizażystka potrafi zdziałać cuda z twarzą modelki. Przede wszystkim wyrównać koloryt skóry a także ukryć niedoskonałości. Warto zainwestować w dobrą wizażystkę, bo odmieni ona buzię modelki, szczególnie jeżeli chcecie robić sesję w jakimś konkretnym klimacie, typu beauty jak wyżej czy bardziej mrocznym. Ja osobiście na każdą sesję zabieram ze sobą sztuczne rzęsy, jeżeli makijażystka ich nie posiada to przyklejamy moje. Uwielbiam efekt jaki tworzą na oczach, poza tym mam też w zapasie puder transparentny, aby po kilku godzinach sesji nieco poprawić makijaż. Inną bardzo ważną kwestią, która może pomóc lub zepsuć zdjęcie to paznokcie. Zawsze staram się omówić z modelką czy klientką jakie ma mieć paznokcie przed sesją. Chcę zrobić sesję typu sensual z delikatnym makijażem a modelka przychodzi z pomalowanymi na czarno paznokciami, w najgorszym wypadku ten czarny lakier zszedł do połowy paznokcia. Horror prawda? Aby zapobiec tego typu sytuacjom należy zawsze wcześniej uzgodnić kolor oraz długość paznokci.

Światło:

Najważniejszy element fotografii. To od niego zależy charakter sesji oraz to w jaki sposób uchwycicie modelkę. Uwielbiam bawić się światłem. Korzystam zarówno ze światła zastanego jak i lamp błyskowych a także ze światła ciągłego, co też daje niesamowite efekty. Przy sesjach kobiecych, typu sensual, wykonywanych w pomieszczeniu bardzo dobrze sprawdza się światło zastane. Można wtedy otworzyć maksymalnie przysłonę i stworzyć klimatyczne portrety. Retusz takich zdjęć jest też mniej czasochłonny, gdyż dzięki otwarciu przysłony do np. 1.8 czy 1.4 dajemy ostrość zawsze na oczy, dzięki czemu uzyskujemy efekt rozmycia ciała i nie musimy retuszować szczegółów, które nie są tak widoczne jak przy otwarciu przysłony do np f 12. Przy fotografii młodych dziewczyn możemy się pobawić z ustawieniem modelki względem światła. Jeżeli pracujemy ze starszą osobą a nie mamy doświadczenia w retuszu to polecam fotografowanie ze światłem skierowanym wprost na twarz, tak by nie tworzyły się cienie, np. pod nosem. Takie zdjęcie wyjdzie korzystnie. Podczas zdjęć plenerowych zawsze mam ze sobą blendę lub używam lamp studyjnych. Dobrze zabrać ze sobą asystenta aby pomógł trzymać blendę i kierować ją na modelkę. Czasami jednak nie mamy takiej możliwości i wtedy z pomocą przychodzi nam statyw do blendy ( koszt ok 70 zł) albo mój sposób – jedną ręką trzymam niewielką blendę, czasem ją oprę o kolano lub podłoże a drugą ręką wykonuję zdjęcia.

Ustawienia modelki:

W fotografii kobiet szczególnie ważne jest aby uwydatnić zalety a ukryć niedoskonałości. Nigdy nie przyciskamy rąk i nóg zupełnie do ciała bo są one wtedy po prostu grube. Uważamy aby mimika modelki była naturalna, wystrzegamy się marszczenia czoła i robienia dziubków. Wierzcie, to nie wygląda fajnie 🙂 Inną bardzo ważną zasadą, którą niektórzy łamią jest kadrowanie w kolanach lub łokciach. O ile nie robisz tego celowo i nie obroni się nic innego na zdjęciu nie tniemy kończyn w zagięciach. Jeśli chcemy pokazać na zdjęciach dłonie warto aby sfotografować ich zewnętrzną część, wewnętrzna jest brzydsza. Pilnujemy także aby modelka nie zaciskała pięści i nie dociskała palców do ciała. Robią się wtedy nieciekawe odkształcenia. Niestety dobre sfotografowanie dłoni nie jest proste. Usta –  bardzo fajnie wyglądają lekko rozchylone ale należy wtedy pamiętać aby nie pokazywać dolnych zębów. Oczy – OCZYywiście powinny być otwarte 😉 jeśli celowo nie chcemy aby były zamknięte lub zmysłowo rozchylone pilnujmy aby modelka nie miała ich przymrużonych. Dzieje się tak najczęściej kiedy razi ją słońce lub odbicie od blendy. Mam na to trik. Każe modelce zamknąć oczy i na raz, dwa, trzy otworzyć, wtedy wciskam spust migawki. Oczy są duże a modelka się nie męczy ze światłem.

Retusz:

Staram się ograniczyć retusz do minimum. Pierwsze co robię po zaimportowaniu zdjęć do Lightrooma to ustawienie balansu bieli, o ile nie podoba mi się ten uzyskany w aparacie. Podczas sesji plenerowych, z użyciem światła stałego używam automatycznego balansu bieli. W studiu ustawiam temperaturę barwową ręcznie, lub jeżeli się nie czujesz na siłach to „lampa błyskowa”. Czasem poprawiam niewiele ostrość i kontrast. W photoshopie retuszuję całą resztę. Pamiętaj! Jeżeli retuszujesz twarz to nie zapomnij też o reszcie ciała, szyja i ręka też jest widoczna na zdjęciu. Sposobów na retusz skóry jest wiele. Ja osobiście uczyłam się z tutoriali na youtubie. Polecam.  Magicznym i ulubionym narzędziem w Photoshopie jest dla mnie balans kolorów i to dzięki niemu uzyskuje zadowalające kolory na zdjęciu. W programie też często rozjaśniam i przyciemniam poszczególne partie ciała. Ważna zasada –  to co jasne na zdjęciu rozjaśniamy, to co ciemne przyciemniamy. Czyli rozjaśniamy białka oczu, zęby, powieki zaraz pod brwiami, nosek i czoło, obojczyki, jasne pasemka włosów, palce u dłoni. Przyciemniam brwi, policzki, makijaż oczu, obwódkę źrenicy. Robimy to oczywiście z umiarem i tylko wtedy kiedy uważamy, że poprawi nam to wygląd.

Jeżeli mój post sprawił, że będziesz robić lepsze zdjęcia, bardzo mi miło.

Jeśli masz jakieś pytania to zapraszam do kontaktu mailowego: paulinastanulafoto@gmail.com